Wiadomości

Co nowego? (34)

sobota, 06 sierpień 2016 08:56

Nowy raport BIK - kredyty w walutach obcych

Napisał

Według nowego raportu BIK na dzień 31 maja 2016, większość kredytów które zaciągnęliśmy w walutach obcych nie przekracza 350 000 zł. Jest to ponad 900 000 kredytów a jako że często brane one były przez współmałżonków liczba osób zadłużonych w kredytach walutowych to około 1 600 000 osób.  Ogólnie jesteśmy zadłużeni na 397,32 miliarda złotych z tytułu kredytów mieszkaniowych.

sobota, 11 czerwiec 2016 12:07

Polisokarty i kredyty frankowe

Napisał

Osoby, które zaciągnęły kredyt we frankach, bądź które są właścicielami polisolokat, z całą pewnością w chwili obecnej znajdują się w totalnej niewoli, bez szansy na poprawę swojej sytuacji, bez nadziei, że może być lepiej. Pojawia się jednak światełko w tunelu, które tą nadzieję być może da. Takie obietnice i zapewnienia wychodzą z ust samego Jarosława Kaczyńskiego. Czy można więc w to wierzyć? Czy jest szansa? A skoro w temacie pieniędzy, co z ustawą antylichwiarska i jej zmianami w życiu? O tym wszystkim w dzisiejszym artykule. Zapraszamy.

Chociaż stopy procentowe są wciąż na bardzo niskich poziomach - główna stopa procentowa - referencyjna wynosi wciąż 1,50%, to lokaty cieszą się niesłabnącą popularnością.. Niektóre banki oferują oprocentowanie lokat na poziomie3-4%. Oto jak wyglada obecnie sytuacja

oprocentowanie lokat miniatura

Lokaty tradycyjne:

środa, 23 marzec 2016 10:55

Kredyty z BIK - BGŻ BNP Paribas

Napisał

Poszukując kredytu gotówkowego, z całą pewnością każdy z nas- przyszłych kredytobiorców szuka rozwiązania, a dokładnie produktu bankowego, który byłby najlepszy, najtańszy i co ważne, najbardziej opłacalny. Dziś chcielibyśmy jeden taki produkt przedstawić, biorąc go pod lupę i prześwietlając od A do Z. Bardzo dobrą, wręcz jedną z najlepszych na rynku w chwili obecnej propozycję pożyczki bankowej ma dla nas BGŻ BNP Paribas oferujący Promocyjny Kredyt Gotówkowy. Cóż więc ta placówka może nam zaoferować?

Każdy z nas, kto w swoim życiu miał do czynienia z działaniami komorników wie, jak wiele jednostki te potrafią zrobić, by odzyskać pieniądze swoich klientów. Różnorodne działania zawsze mają na celu jedno- zdobyć dług, jaki dłużnik "wisi" swojemu wierzycielowi. Dziś chcielibyśmy zająć się jednym z tematów, który nie do końca jest nam znajomy i na który wielu nie zna odpowiedzi. Czy pracodawca lub bank może wysłać wynagrodzenie pracownika do komornika? Czy są akty prawne, które mówią, że takie działanie jest legalne? Przekonajmy się sami!

pożyczkobiorca podpisuje umowę

Zacznijmy więc od strony prawnej. Pracodawca, bądź bank może stać się pośrednikiem w egzekwowaniu różnego rodzaju zobowiązań, jakie ciążą na pracowniku lub kliencie. Może potrącać z wynagrodzenia kwoty, ale nie może dokonywać tego według własnego uznania. To, co ważne i istotne- potrącenie z wynagrodzenia nie może być całkowite, ale jedynie pomniejszone o określoną w kodeksie pracy sumę od łącznej kwoty wynagrodzenia. Jeśli pracownik lub klient banku jest dłużnikiem i w jego zakresie będą toczyć się postępowania egzekucyjne, w tym egzekwowanie pieniędzy przez komornika, wówczas pracodawca lub bank może wysyłać część pieniędzy do komornika, ale musi to być taka wartość, która jest zgodna z obowiązującym kodeksem pracy.

Dziś chcielibyśmy wziąć pod lupę jeden przykład, taki, w którym bank się pomylił i przelał wynagrodzenie na konto komornika, zostawiając pracownika zupełnie na lodzie, bez żadnego wynagrodzenia z tytułu wykonywanej pracy.

Pani Ania miała problem ze spłatą zadłużenia w banku. Od listopada 2013roku, komornik zabierał jej z konta 300zł miesięcznie. Miesiąc temu jednak doszło do niespodziewanej sytuacji, bo z konta nagle zniknęło 1000zł. Pani Ania poszła do komornika, chciała dowiedzieć się, co się stało. Przecież z konta zniknęła prawie cała suma jej wynagrodzenia. Komornik powiedział, że bank postąpił zgodnie z przepisami i mógł jak najbardziej tak właśnie zrobić, bo choć nie można zająć całej pensji, dla banku wpływ na konto z tytułu wynagrodzenia, jest jedynie wpływem. Bank zabiera więc wszystko, co jest na koncie i przekazuje to komornikowi. Czy można więc jakoś z tym walczyć? Czy jest możliwość obejścia tej sytuacji? Oczywiście! Pani Anna napisała oświadczenie, iż to wynagrodzenie jest jej jedynym dochodem oraz pismo, iż zgadza się, aby pomniejszano jej sumę z wynagrodzenia o zajęcia komornicze bezpośrednio u pracodawcy. Wszystko wyglądało dobrze. Bank zgodził się odblokować konto i wycofać dyspozycję przelewów pieniędzy do komornika.

To jednak nie koniec. W następnym miesiącu Pani Ania otrzymała 900zł wynagrodzenia, bo reszta została, tak jak ona chciała, potrącona. Ale!!!! Zaczęły dziać się nagle bardzo dziwne rzeczy. Najpierw zniknęło 30zł za przelew komorniczy. Następnie na koncie widniała suma 0zł. Jak się okazało, ktoś się pomylił i zrobił dyspozycję przelewu do komornika, mimo wcześniej dostarczonych pism. Tłumaczono, że nastąpił błąd, że centrala próbuje odzyskać pieniądze od komornika. Nie zmieniało to jednak faktu, że drugi miesiąc Pani Anna została bez żadnych pieniędzy. Nie miała na życie, na leki dla syna, na opłaty. Z każdym dniem upadała coraz niżej.

Kiedy sprawą zajął się dziennikarz, bo Pani Anna poprosiła go o pomoc, pieniądze udało się w bardzo szybkim czasie odzyskać. Reklamacja została przyjęta i cała kwota znalazła się z powrotem na koncie klientki. Jeden błąd urzędników, a kobieta mogła popaść w niekończącą się lawinę długów. Oczywiście każdy może popełnić błąd, ale jeśli sprawa jest priorytetowa, powinno się nią zająć natychmiast, a nie zwlekać i tygodniami kazać czekać na decyzję, bo dla wielu taka decyzja, może kosztować zdrowie, a nawet i życie...

Wraz z początkiem września, a więc rozpoczynającym się rokiem szkolnym, niemal każdy rodzic dostaje białej gorączki na myśl o wydatkach, jakie czekają go przy zakupie wyprawki i podręczników szkolnych. Dziś chcielibyśmy skupić się na książkach, jako wydatku rzędu kilkuset złotych, który dla wielu rodzin jest zakupem niemożliwym do wykonania. Czy takie rodziny mogą więc liczyć na pomoc ze strony państwa, rządu, szkoły? Czy dofinansowanie do podręczników szkolnych dla dzieci na rok 2014/2015 jest w ogóle możliwe? Jak się ubiegać? Co zrobić? Do kogo się zgłosić? Z całą pewnością wielu rodziców zadaje sobie dziesiątki pytań, zastanawiając się przy tym, czy ja mam szansę na dofinansowanie do podręczników. W tym artykule postaramy się dogłębnie zająć tą kwestią, starając się dokładnie wszystko prześledzić, tak, aby każdy rodzic mógł wiedzieć, czy należy mu się dofinansowanie, a jeśli tak, to w jakiej kwocie.

koszty podreczników

Dobra informacja dla rodziców dzieci z klas II, III i VI, którzy w tym roku szkolnym będą mogli liczyć na dofinansowanie do podręczników szkolnych. Jaki wymóg? 539zł netto na osobę w rodzinie. Jeśli dochód miesięczny nie zostanie przekroczony, wówczas dofinansowanie jak najbardziej jest możliwe. Dla kogo jeszcze? Dla rodzin, w których występuje ubóstwo, sieroctwo, bezdomność, bezrobocie, niepełnosprawność, długotrwała lub ciężka choroba, a także przemoc w rodzinie, wielodzietność, jak i bezradność w kwestii opiekuńczo- wychowawczej. Ponadto dofinansowanie do podręczników będzie możliwe do uzyskania w rodzinach, w których występuje alkoholizm, narkomania, sytuacja kryzysowa i trudności w przystawaniu do życia po opuszczeniu zakładu karnego. Wyprawka szkolna na rok 2014/2015 w postaci dodatku do podręczników bez względu na dochód należy się również uczniom niesłyszącym, słabosłyszącym, z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim, umiarkowanym i znacznym, a także tym, którzy chorują na niepełnosprawność ruchową i tym, którzy posiadają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Dla tych, którzy są niepełnosprawni i nie potrzebują podręczników, otrzymają dofinansowanie na różnego rodzaju materiały edukacyjne, które są niezbędne, by dzieci takie mogły być kształcone. Dla uczniów I klasy szkoły podstawowej nie ma dofinansowania, gdyż od 1września uczniowie ci otrzymają podręcznik rządowy.

Jak ubiegać się o dofinansowanie?

  1. Rodzic lub opiekun prawny składa u dyrektora szkoły wniosek o dofinansowanie do podręczników szkolnych. Bardzo ważną kwestią jest pamiętanie o terminach, które przez każdą szkołę z góry są ustalane. Jeśli spóźnimy się ze złożeniem, wówczas pieniędzy nie uda nam się uzyskać.
  2. Mając wniosek, musimy zadbać również i o skompletowanie zaświadczenia o wysokości dochodów, tak, aby można było sprawdzić, jaki jest miesięczny dochód netto na jedną osobę w danej rodzinie.
  3. Decyzja o przyznaniu dofinansowania podana będzie również w wyznaczonym termie, określonym przez dyrektora szkoły. Jeśli będzie pozytywna, w zależności od grupy, do jakiej należy dziecko, taka kwota będzie rodzicowi lub opiekunowi dziecka przyznana.

Jaka jest wysokość dofinansowania?

  • Do kwoty 175 zł dla uczniów z upośledzeniem w stopniu umiarkowanym lub znacznym, a także dla uczniów z niepełnosprawnościami sprzężonymi, w tym uczniów klas I szkoły podstawowej, którzy nie będą korzystali z podręcznika rządowego, ale do nauki niezbędne będą dla nich odpowiednie materiały edukacyjne
  • Do kwoty 225 zł dla uczniów II i III klasy szkoły podstawowej spełniających określone wymagania, a także dla uczniów tych klas z orzeczeniem o niepełnosprawności, w tym uczniów klas IV-VI, uczniów gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych.
  • Do kwoty 770 zł dla uczniów niepełnosprawnych klas II i III z wyjątkiem uczniów słabowidzących, słabosłyszących, z niepełnosprawnością ruchową, z autyzmem i zespołem Aspergera. Taka kwota również i dla uczniów klas IV-VI i gimnazjum z upośledzeniem umysłowym umiarkowanym lub znacznym, którzy korzystać będą z podręczników do kształcenia specjalnego. W tym przypadku koszt podręczników do kształcenia ogólnego nie może być wyższy niż 25% kwoty 770zł.
  • Do kwoty 325 zł dla uczniów VI klasy szkoły podstawowej, dla uczniów niepełnosprawnych klas IV-VI niekorzystających z podręczników szkolnych, z wyjątkiem upośledzeniem umysłowego w stopniu umiarkowanym lub znacznym.
  • Do kwoty 770 zł dla uczniów niepełnosprawnych klas IV-VI korzystających z podręczników szkolnych przeznaczonych do specjalnego kształcenia, z wyjątkiem uczniów słabowidzących, słabosłyszących, z niepełnosprawnością ruchową, z autyzmem, z zespołem Aspergera i z niepełnosprawnością sprzężoną z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym. W tym przypadku koszt podręczników do kształcenia ogólnego nie może być wyższy niż 40% kwoty 770zł.
  • Do kwoty 350 zł dla uczniów niepełnosprawnych gimnazjum niekorzystających z podręczników do kształcenia specjalnego. Wyjątkiem są uczniowie z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym, jak i uczniowie z niepełnosprawnościami sprzężonymi, w czym jedną z nich jest niepełnosprawność w stopniu umiarkowanym lub znacznym.
  • Do kwoty 607 zł dla uczniów niepełnosprawnych gimnazjum, którzy korzystać będą z podręczników do kształcenia specjalnego, z wyjątkiem uczniów słabowidzących, słabosłyszących, z niepełnosprawnością ruchową, z autyzmem, z zespołem Aspergera i uczniów z upośledzeniem sprzężonym, gdzie jedną z niepełnosprawności jest upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym lub znacznym. W takich przypadkach koszt podręczników do kształcenia ogólnego nie może być wyższy niż 50% koty 607zł.
  • Do kwoty 390 zł dla uczniów III klasy szkoły zawodowej
  • Do kwoty 445 zł dla uczniów III klasy szkoły ponadgimnazjalnej: liceum i technikum oraz dla uczniów niepełnosprawnych liceum ogólnokształcącego i technikum z wyjątkiem uczniów z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym i uczniów z niepełnosprawnościami sprzężonymi, w tym z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym.

Kto wypłaca pieniądze?
Jeśli przedstawimy wszystkie dokumenty i w określonym terminie złożymy je w odpowiednim miejscu, wówczas pieniądze wypłaca dyrektor szkoły prowadzonej przez gminę, bądź wójt, burmistrz lub prezydent miasta ze względu na siedzibę szkoły prowadzonej przez inny podmiot.

Jak więc widzimy o dofinansowanie do podręczników może ubiegać się wiele rodzin. Są to rodzice uczniów klas II, III i VI szkoły podstawowej, a także wszystkich innych klas, w tym również i gimnazjów, techników, liceów i innych szkół ponadgimnazjalnych, którzy spełniają określone kryteria. Warto pamiętać o tym, że być może i nam należy się pomoc, bo skoro się należy, dlaczego by nie móc z tego skorzystać?

wtorek, 06 styczeń 2015 19:47

Likwidacja spółki w Polsce

Napisał

Wielu ludzi ostatnimi czasy stara się ograniczać koszty zwiazane z podatkami i wysokim ZUS-em. Ograniczanie kosztów to w konsekwencji mniejsze wydatki i docelowo to co nas interesuje - wiecej pieniedzy w portfelu i brak konieczności posiłkowania się kredytami. Większość osób prowadzących działalność gospodarczą i przedsiębiorcy bedący w spółkach słyszeli już o optymalizacji ZUS w innych krajach np. UK gdzie nie tylko ich ubezpieczenie jest tańsze ale także emerytura szybsza i wyższa a kwota wolna od podatku w UK na rok 2015 to 10 000 funtów.

cięcie kosztów

Zobaczmy więc jak przebiega likwidacja spółki w Polsce bo proces ten nie jest zbyt prosty.

Obowiązujące przepisy prawa handlowego przewidują możliwość tworzenia spółki w postaci najbardziej dopasowanej do indywidualnych potrzeb i możliwości. Jednocześnie konsekwencją tworzenia spółek jest konieczność przewidywania procedury ewentualnej jej likwidacji. Zasady i tryb prowadzenia likwidacji regulują przepisy Ustawy z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz. U. z 2000 r. Nr 94, poz. 1037). Likwidacja to postępowanie, które dotyczy zarówno spółek kapitałowych jak i osobowych. Przy czym w przypadku spółek osobowych postępowanie likwidacyjne jest obligatoryjne wyłącznie w przypadku spółki komandytowo-akcyjnej (stosuje się wówczas odpowiednio przepisy o likwidacji spółki akcyjnej).

Działanie to ma na celu spieniężenie majątku spółki oraz zakończenie wszelkich bieżących spraw. Warto podkreślić, że w przypadku spółki kapitałowej przeprowadzenie postępowania likwidacyjnego jest niezbędne do rozwiązania spółki, a w konsekwencji wykreślenia jej z rejestru.

W czasie prowadzenia likwidacji firma prowadzona jest pod dotychczasową nazwą spółki, przy czym obligatoryjne jest dodanie oznaczenia „w likwidacji". W czasie prowadzenia likwidacji spółka nadal zachowuje jednak osobowość prawną. W efekcie przeprowadzenia likwidacji dochodzi do całkowitego rozwiązania spółki, a zatem do zakończenia jej dotychczasowego bytu prawnego i likwidacji wszelkich interesów spółki.

Postępowanie likwidacyjne jest procesem czasochłonnym i skomplikowanym wymaga przede wszystkim prawidłowej oceny kondycji (prawnej i finansowej) spółki; opracowania optymalnego planu likwidacji oraz terminowego dopełnienia (zakończenia) wszystkich dotychczasowych obowiązków.

Likwidację spółki prowadzą tzw. likwidatorzy. Są oni zobligowani zgłosić do sądu rejestrowego fakt otwarcia likwidacji spółki, dane wszystkich likwidatorów (nazwiska i imiona i adresy), a także sposób reprezentowania spółki. Warto wspomnieć, że likwidatorami mogą być zarówno wszyscy wspólnicy, jak i jedynie niektórzy z nich. Poza tym funkcję tę pełnić mogą również osoby trzecie.

Likwidatorzy nie są niezależni, działają na rzecz spółki i w związku z tym zobowiązani są stosować się do podejmowanych przez wspólników uchwał. Należy jeszcze wspomnieć, że likwidator może zostać w każdym momencie odwołany w drodze uchwały wspólników (jednomyślnej), a także przez sąd - na wniosek osób mających w tym interes prawny.

Tygodnie lecą, czas mija, a temat franków nadal nie schodzi z języków. Niestety, prawdopodobnie walka klientów z placówkami bankowymi może trwać latami, a i tak nie przyniesie ona pożądanych efektów. Mimo wszystko tysiące klientów z całej Polski pragnie dołączyć do reszty, składając pozwy na zaistniałą sytuację. Kto cieszy się najbardziej? Czy taka sytuacja może coś dać? Czy są szanse, że klienci zyskają to, na czym im zależy? O tym w dzisiejszym artykule.

placimy frankami

Według danych z listopada 2014 roku, Biuro Informacji Kredytowej podaje kwotę 137mld złotych, jako sumę czynnych kredytów mieszkaniowych, jakie zostały zaciągnięte we frankach. Dziś chcielibyśmy przedstawić temat kredytu we frankach, w oparciu o historię kredytobiorców, po to tylko, aby pokazać, jak dramatyczna jest w tej chwili sytuacja tysięcy frankowiczów.

Pan Dariusz zaciągnął kredyt w 2008roku. Podpisał umowę na 240tysięcy franków, a więc ponad 500tysięcy złotych. W lipcu 2013roku, po pięciu latach spłacania kredytu, kwota była wyższa, niż przed zaciągnięciem kredytu. A dziś? Dziś jest to suma wręcz kolosalna! Zaczęło się, jak u wielu- problemy z długami. Były coraz większe i większe. Nie szło tak żyć, więc pan Dariusz wraz z małżonką zdecydowali się na umowę kredytu hipotecznego. Żona nie mogła być kredytobiorcą, gdyż widniała jeszcze w rejestrze dłużników przez najbliższe dwa lata. Bank zaproponował panu Dariuszowi dwa rozwiązania. Jednym z nich miało być zaciągnięcie kredytu wraz z rodzicami pana Dariusza, ale na to ci nie przystali. Drugim, miało być dodatkowe zabezpieczenie w postaci mieszkania rodziców pana Dariusza na okres dwóch lat, a więc do czasu, gdy żona zostanie wykreślona z rejestru dłużników. Na tę opcję wszyscy jednogłośnie przystali!

Po roku do kredytobiorcy zadzwonił doradca z propozycją podpisania aneksu do umowy. Wcześniej rata kredytu wynosiła 375,68franków, czyli około 1130zł. Teraz promocja miała okazać się dużo bardziej korzystna. Bank obiecał, że przez najbliższe dwa lata, rata kredytu będzie wynosić połowę mniej, a jedyne koszty to 4000zł prowizji, rozłożone na wszystkie raty. Pan Dariusz się zgodził. Po upływie dwóch lat, chciał wykreślić hipotekę swoich rodziców. Okazało się, że jest to niemożliwe. Dlaczego? Bo kwota udzielonego kredytu jest wyższa, niż wartość mieszkania. Jedyną możliwością jest wpłacenie 60tysięcy złotych jako zabezpieczenia.

To był jednak dopiero początek ogromnych problemów. Kiedy minęły dwa lata, kwota kredytu wzrosła z 375 franków, na 845 i stale rosła. Domowy budżet nie pozwalał na spłatę tak ogromnych rat kredytu. W banku dowiedzieli się, że wraz z aneksem podpisali dobrowolne ubezpieczenie, automatycznie przedłużane co roku na kwotę około 20 tysięcy złotych. W tej chwili dobrze wiemy, jaka jest wysokość franka, a więc i tym samym kwota rat. Pan Dariusz wraz z żoną nie mają szansy na normalne życie. Są zrujnowani i nie widzą przed sobą żadnej drogi wyjścia.

Kolejna sytuacja pana Tomasza. Ten postanowił zaciągnąć kredyt hipoteczny w Raiffeisen Bank Polska. Był rok 2007 i chęć zakupu własnego mieszkania. Doradca ukrywając rzeczywiste ryzyko i złą konstrukcję umowy, namówił kredytobiorcę do wzięcia ,,korzystnego kredytu". Ten, za znalezienie dobrego klienta otrzymał prowizję przygotowawczą wyliczoną we frankach, jak również i odpowiednią składkę ubezpieczeniową. Jeśli zaś chodzi o kredyt pana Tomasza, jako zabezpieczenie go wzięto wkład własny, hipotekę zwykłą zabezpieczającą kwotę kapitału kredytu, a także hipotekę kaucyjną, cesję praw ubezpieczenia od ognia i zdarzeń losowych, a także ubezpieczenie od wkładu własnego i ubezpieczenie spłaty kredytu. Pan Tomasz podpisał i nie widział nawet, na co się pisze. Wciąż rosnące kwoty kredytu we frankach, nie pozwoliły mu na spłatę zadłużenia. Dziś nie ma nic- stracił żonę, dom, majątek...

Historii frankowiczów moglibyśmy tutaj dopatrzeć się tysiące. W większości przypadków pojawia się doradca klienta, który robi wszystko, co w jego mocy, by przekonać przyszłego kredytobiorcę do wzięcia kredytu. Sztuczki, matactwa, kombinacje! Wszystko, żeby tylko zachęcić klienta do wzięcia kredytu we frankach.

Patrząc na dane z Biura Informacji Kredytowej, liczba kredytów we frankach to 953 tysiące osób, w tym 220tysięcy posiada tylko kredyt mieszkaniowy, zaś 733tysiące ma i kredyt hipoteczny i inne zadłużenia. Przy kursie franka sięgającego ponad 4zł, raty kredytów wzrosły diametralnie, co dla wielu rodzin jest gwoździem do trumny, a więc niemożliwością spłaty zadłużeń.

I w tym momencie można jeszcze podjąć temat kredytu we frakach, bez franków. Profesor Witold Modzelewski, były wiceminister finansów uważa, że kredyt we frankach, to nic innego, jak kredyt w złotych, bo waluty takiej banki nigdy nie posiadały. Jeśli tak faktycznie jest, prawo w państwie zostało złamane. A czyż to właśnie nie państwo powinno stać na straży prawa? Sprzedaż nieistniejących franków, a do tego pobieranie spreed. To nie jest legalne, bo nie można sprzedawać czegoś, czego nie ma.

Niestety, nie ma chyba organizacji, która na tę chwilę mogłaby pomóc zadłużonym. Żadne pomysły nie wnoszą niczego dobrego. Nikt nie chce kredytobiorcom pomóc, bo każda propozycja okazuje się być marną. Płacić, nie płacić, złożyć pozew zbiorowy? Co robić? Pytania te chyba pozostają na tę chwilę bez odpowiedzi.

Czy polski rząd pomoże kredytobiorcom, którzy zaciągnęli kredyt we frankach? Czy wicepremier ma coś w tej kwestii do powiedzenia? Na co mogą liczyć frankowicze? O tym w dzisiejszym artykule!

propozycje bankowców dla kredytobiorców w CHF

Na posiedzeniu z 11 marca szef Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz przedstawił 2 propozycje ale o niczym definitywnie nie zdecydowano. Widać tutaj że bankowcy liczą na ruch rządu a ten mógłby być dopiero po wyborach. Wracając do propozycji ZBP:

  • dla wszystkich osób spłacających kredyty hipoteczne bankowcy opowiadają się za stworzeniem funduszu który tymczasowo wspomagałby finansowo osoby i rodziny mające w danej chwili problem ze spłatą kredytu. Fundusz byłby finansowany przez banki.
  • możliwość zmiany zabezpieczenia kredytów hipotecznych także innymi rzeczami mającymi realną wartość
  • drugi fundusz stabilizacyjny dla frankowców finansowany zarówno przez banki jak i budżet państwa. W przypadku dużego wahania kursu kredytobiorca ratowałby się środkami z tego funduszu. Warunkiem otrzymania pomocy z funduszu byłoby już ostateczne przewalutowanie kredytu na złotówki po ostatnim średnim kursie - czyli kredytobiorca byłby mocno w plecy dopóki kurs CHF nie zejdzie poniżej 3 zł.

Widać tutaj konflikt i rozbieżność zdań pomiędzy Krzysztofem Pietraszkiewiczem z ZBP i Andrzejem Jakubiakiem z KNF:

"Jeżeli w kosztach rozwiązania problemu kredytów frankowych nie miałby partycypować nikt poza sektorem bankowym, to ja się z tym zgodzić nie mogę - oświadczył prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz, odpowiadając szefowi KNF. - W tym rozwiązaniu muszą partycypować w jakiejś części środki publiczne - powiedział prezes ZBP. Inaczej, jego zdaniem, byłoby nie fair" - źródło https://tvn24bis.pl

Minister finansów M. Szczurek każe czekać mówiąc że jest za wczesnie na jakiekolwiek decyzje. Na szczęście frontem do klienta stanęły niektóre banki m. in PKO BP. Kredytobiorcy w marcu mile się rozczarowali kiedy rata ich kredytu we frankach była o kilkaset zł niższa od przewidywanej. Wpłynęło na to kilka czynników ale podstawowymi to uwzględnienie ujemnego Liboru oraz ustanowienie spreadu na poziomie 1% (dla porównania Deutsche Bank obniżył spread do 2,5%.

Ministerstwo Gospodarki ma swój plan, o którym zaczęło mówić głośno- chce on między innymi ograniczyć ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy zadłużyli się we frankach szwajcarskich do 15% w skali roku i do 40% w okresie następujących po sobie lat. To jednak jeszcze nie wszystko! Resort chce również dać możliwość zmiany waluty kredytu na złotówki po średnim kursie Narodowego Banku Polskiego z dnia przewalutowania.

Czytając, zmiany mają być naprawdę duże! Wakacje kredytowe do 3 lat? Cóż to takiego? Jest to koncepcja zawieszenia spłat kredytu wtedy, gdy kurs franka jest bardzo wysoki. Ministerstwo Gospodarki mówi, że kredytobiorcy powinni mieć taką otwartą furtkę, a więc możliwość zatrzymania spłaty wtedy, gdy kurs franka duży.

Janusz Piechociński, Minister Gospodarki mówi o tym jasno, że kurs franka jest bardzo niepewny. Oczywiście na spotkaniu głosił o spokoju i o tym, że wszystko trzeba przeżyć, a choć sytuacja na rynku jest teraz nieciekawa, musi wszystko wrócić do normy. Nie jest on za tym, by mówić o przewalutowaniu, bo to nie nastąpi. Jest również na nie wszelkim pozwom zbiorowym, które nie mają większego sensu. Minister uważa, że najlepszą z opcji, jest znaleźć odpowiednie porozumienie z bankami. Jeśli z nimi znajdzie się wspólny front, wtedy wszystko powinno pójść w dobrym kierunku.

Jeśli spojrzymy na sytuację franka, jest ona niepewna. Patrząc na koniec 2014roku, wartość kredytów hipotecznych równała się blisko 350mld złotych, w tym 190 mld to kredyty w złotym, 130mld to kredyty we franku szwajcarskim, 30mld w innej walucie.

Ze względu na zaistniałą sytuację, dla blisko 550tysięcy polskich kredytobiorców, sytuacja stała się bardzo tragiczna. Taki wzrost franka, to przede wszystkim dużo większe raty kredytów, na jakie niektórych po prostu nie stać. Pojawiają się jednak nadzieje. Niektóre banki podjęły już decyzję, by w łagodniejszy sposób potraktować zadłużenia, jakie zostały wzięte w szwajcarskiej walucie. Bo tak duży wzrost, to naprawdę niezwykle wielka różnica w ratach spłaty kredytu. Dla przykładu, wzięcie kredytu na 300 000złotych pod koniec 2007roku, gdzie kurs wynosił 2,16zł i marża 1,2%, to rata 1450zł. Dziś jest to 1788zł, bo kurs wynosi 4,30zł.

Niestety, wzięcie kredytu w obcej walucie to ryzyko, z którym wielu musiało się liczyć. Nikt chyba nie przypuszczał, że wysokość franka będzie tak duża. Trzeba więc poczekać i liczyć, że szybko zacznie kurs spadać, a frankowicze będą mogli odetchnąć spokojnie. Na razie tylko banki zachowały się racjonalnie, rząd nie zrobił własciwie nic jak zawsze zwlekając przy tego typu pracach legislacyjnych. Oczywiście niekiedy legislacja jest błyskawiczna:) jak ktoś z rządzących polityków ma w tym swój interes.

Temat PIT-ów jest obecnie na czasie. Jedni już zdążyli się rozliczyć, inni dopiero stoją przed tym zadaniem. Wiadomo jedno- każdy musi to zrobić i przed tym na pewno się nie uchronimy. Oczywiście fakt rozliczenia się, dla większości to dodatkowy zastrzyk gotówki, na który bardzo chętnie czekamy. Dziś chcielibyśmy zająć się tematem odliczania pieniędzy z ulgi na dzieci wtedy, gdy nie posiadamy odpowiedniego dochodu i nie mamy zapłaconego wystarczającego podatku. Podpowiemy, co zrobić, aby taką ulgę otrzymać i mieć do niej prawo.

ulga na dzieci PIT UZ

Ulga prorodzinna wciąż jest zmieniana i trudno jest nad tymi zmianami nadążyć. W tym roku po raz kolejny widoczne są spore zmiany. Co się zmieniło? Limit odliczeń na trzecie i kolejne dziecko, a także możliwość odliczenia ulgi na dzieci, nawet wtedy, gdy dochody nie są na tyle wysokie, by jak w latach wcześniejszych, móc na to liczyć. Wgłębiając się w temat dokładniej, od 1stycznia 2015roku nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych sprawia, że podnosi się o 20% limit ulgi podatkowej na trzecie i kolejne dziecko, a także możliwość skorzystania z pełnej ulgi przez rodziny, które zarabiają mniej. Takie zmiany sprawiają, że w deklaracjach PIT za 2014 rok można spodziewać się dużo korzystniejszych dla podatników zasad.

Jak wiadomo, ulgę może otrzymać rodzic, opiekun prawny lub rodzina zastępcza, która wychowuje dziecko. Dotyczy to dzieci niepełnoletnich, do 18roku życia lub takich, które pozostają na wychowaniu rodziców do 25roku życia i nieprzerwanie studiują. Jak rozlicza się ulgę? Zawsze w skali miesiąca.

Jeśli chodzi o limity dochodów, są one nadal. Jeśli podatnik chce odliczyć ulgę na jedno dziecko, nie może on przekroczyć rocznego dochodu w kwocie 56tysięcy złotych, jeśli mówimy o osobie samotnie wychowującej jedno dziecko i 112tysięcy złotych dla małżeństwa wychowującego jedynaka. Jeśli limit jest przekroczony, wówczas ulga nie przysługuje. Jeśli chodzi o dwoje dzieci i więcej, limitów dochodu nie ma.

A teraz o owych zmianach w 2015roku. Jeśli chodzi o ulgę prorodzinną, zmiany wyglądają następująco:

Dziecko uprawniające do ulgi

Wielkość odliczeń miesięcznie

Wielkość odliczeń rocznie

Pierwsze dziecko (dochód poniżej 56 lub 112 tysięcy)

92,67zł

1112,04zł

Drugie dziecko (bez limitu)

92,67zł

1112,04zł

Trzecie dziecko

166,67zł

2000,04zł

Czwarte i kolejne dziecko

225,00zł

2700,00zł

A co w przypadku rodzin biedniejszych, które nie posiadają wystarczającego dochodu? I tu widoczne są zmiany. Do tej pory część podatników nie mogła skorzystać z pełnej wysokości odliczenia z racji niskich dochodów lub pracy bez umów. Wtedy bowiem wysokość sumy zaliczek, jaka została zabrana na podatek dochodowy na cały rok, nie wystarczyła po prostu na pokrycie zwrotu całej ulgi dla tych, którzy mają kilkoro dzieci. Co więc po zmianach? Od tego roku rodzina mniej zarabiająca otrzyma całą ulgę, dlatego że wielkość odliczenia zostanie powiększona o kwotę zapłaconych składek ZUS w ciągu całego roku.

Przykładowo: dwójka rodziców pracuje na umowę o pracę. Każdy z nich zarabia 1680zł brutto. Każdemu z nich pobrano 984zł podatku z tytułu zaliczki na podatek dochodowy w ciągu całego roku. Jest to więc suma 1968zł zapłaconego podatku. Ci rodzice mają dwójkę dzieci, a więc przysługiwałby im zwrot w wysokości 2224,08zł. Według wcześniejszych zasad, nie mogliby otrzymać oni pełnej kwoty, a jedynie owe 1968zł. Teraz będą mieli prawo do pełnego zwrotu w kwocie 2224,08zł. Jak to się stało? Otóż w ciągu roku z pensji małżonków zeszło łącznie 8657,16zł na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne i w związku z tym, mogą oni właśnie z tego odliczyć pełną ulgę.

To, o czym warto pamiętać. Jeśli nasze dochody są za niskie, a należy nam się ulga na dzieci, oprócz PIT-u i dotychczasowego załącznika PIT/O, będziemy musieli wypełnić nowy druk- PIT/UZ. I najważniejsze- kwota zwrotu deklaracji PIT/UZ nie może przekroczyć sumy składek, jakie są pobierane na ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne, wykazane w PIT-36 i PIT-37 podatnika, pomniejszonych o składki odliczone w zeznaniu PIT-36L lub PIT-28.

Z pewnością nowe zmiany ucieszą wielu podatników w naszym kraju. Możemy się cieszyć, że to, co zostaje wprowadzone, w końcu jest dobrymi zmianami dla nas obywateli, a nie tylko dla rządu i państwa.

Strona 2 z 3

Co nowego?

  • Co nowego?
marzec 20, 2018
0
Pieniądze pożyczamy na potęgę. Niezależnie, czy jesteśmy kobietami, czy mężczyznami, ludźmi pracującymi w branży IT, w sklepie, czy prowadzącymi własną działalność gospodarczą, mającymi 20, 30, czy

Pomoc i porady

  • BIK Pomoc
grudzień 25, 2017
0
Czasami firma nie generuje nam przychodów a same koszty. Warto wtedy zastanowić się nad zawieszeniem lub zamknięciem działalności gospodarczej. Po dwóch pierwszych latach działalnosci tracimy

Ostatnie komentarze

Porady Wideo i pomoc na temat BIK

 

Przejrzyj te filmiki a dowiesz się jak działa BIK i na co zwrócić uwagę przy próbie wykasowania wpisu jak i jego dodania do bazy Biura Informacji Kredytowej.

 

1. Wszystkie działania związane z czyszczeniem BIK możesz zrobić sam, nie potrzebna jest tutaj żadna pomoc firm zewnętrznych, szczególnie robiących to za prowizje.

2. Właścicielem danych klienta jest bank jeżeli wyraziłeś zgodę na przetwarzanie danych przy ubieganiu się o kredyt. W przypadku stwierdzenia w bazie BIK wpisów nieprawdziwych możesz w danym banku reklamować dane wpisy np. o czasie opóźnienia spłaty raty kiedy umówiłeś się z bankiem że bedzie chwilowy poślizg wynikający nie z twojej winy.

3. Anonimowość dla banku czyli wyczyszczenie swojej historii lub zupełnie czysta karta może być dla banku pretekstem do odrzucenia wniosku o kredyt nawet częściej niz w przypadku osób często zaciagajacych kredyt i w 60% spłacających go w terminie a w pozostałych 30% mających niewielkie opóźnienia.
Oczywiście człowiek bogaty też będzie miał czystą kartę w BIKu ale taki kredytu i łaski banku nie potrzebuje a na odmowę (co się już zdarzało dla testów) może tylko się uśmiechnąć.

4 Po spłacie kredytu można wycofać zgodę w danym banku na przetwarzanie danych. BIK usunie pozytywną historię spłaty kredytu lub taką gdzie były parodniowe opóźnienia ale kredyt został spłacony. Opóźnienia nie mogą przekroczyć 30 dni od momentu otrzymania monitu i/lub całkowite opóźnienie nie może przekroczyć 60 dni bo wtedy zaczynają się schody. W takim wypadku kredyt i tak musimy spłacić a informację o tym że mieliśmy spore opóźnienia bedą na nasz wniosek usuniete dopiero po 5 latach i nie da sie tego przeskoczyć.