wtorek, 29 lipiec 2014 17:04

Dyspozycja przelewu do komornika z zakładu pracy

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Każdy z nas, kto w swoim życiu miał do czynienia z działaniami komorników wie, jak wiele jednostki te potrafią zrobić, by odzyskać pieniądze swoich klientów. Różnorodne działania zawsze mają na celu jedno- zdobyć dług, jaki dłużnik "wisi" swojemu wierzycielowi. Dziś chcielibyśmy zająć się jednym z tematów, który nie do końca jest nam znajomy i na który wielu nie zna odpowiedzi. Czy pracodawca lub bank może wysłać wynagrodzenie pracownika do komornika? Czy są akty prawne, które mówią, że takie działanie jest legalne? Przekonajmy się sami!

pożyczkobiorca podpisuje umowę

Zacznijmy więc od strony prawnej. Pracodawca, bądź bank może stać się pośrednikiem w egzekwowaniu różnego rodzaju zobowiązań, jakie ciążą na pracowniku lub kliencie. Może potrącać z wynagrodzenia kwoty, ale nie może dokonywać tego według własnego uznania. To, co ważne i istotne- potrącenie z wynagrodzenia nie może być całkowite, ale jedynie pomniejszone o określoną w kodeksie pracy sumę od łącznej kwoty wynagrodzenia. Jeśli pracownik lub klient banku jest dłużnikiem i w jego zakresie będą toczyć się postępowania egzekucyjne, w tym egzekwowanie pieniędzy przez komornika, wówczas pracodawca lub bank może wysyłać część pieniędzy do komornika, ale musi to być taka wartość, która jest zgodna z obowiązującym kodeksem pracy.

Dziś chcielibyśmy wziąć pod lupę jeden przykład, taki, w którym bank się pomylił i przelał wynagrodzenie na konto komornika, zostawiając pracownika zupełnie na lodzie, bez żadnego wynagrodzenia z tytułu wykonywanej pracy.

Pani Ania miała problem ze spłatą zadłużenia w banku. Od listopada 2013roku, komornik zabierał jej z konta 300zł miesięcznie. Miesiąc temu jednak doszło do niespodziewanej sytuacji, bo z konta nagle zniknęło 1000zł. Pani Ania poszła do komornika, chciała dowiedzieć się, co się stało. Przecież z konta zniknęła prawie cała suma jej wynagrodzenia. Komornik powiedział, że bank postąpił zgodnie z przepisami i mógł jak najbardziej tak właśnie zrobić, bo choć nie można zająć całej pensji, dla banku wpływ na konto z tytułu wynagrodzenia, jest jedynie wpływem. Bank zabiera więc wszystko, co jest na koncie i przekazuje to komornikowi. Czy można więc jakoś z tym walczyć? Czy jest możliwość obejścia tej sytuacji? Oczywiście! Pani Anna napisała oświadczenie, iż to wynagrodzenie jest jej jedynym dochodem oraz pismo, iż zgadza się, aby pomniejszano jej sumę z wynagrodzenia o zajęcia komornicze bezpośrednio u pracodawcy. Wszystko wyglądało dobrze. Bank zgodził się odblokować konto i wycofać dyspozycję przelewów pieniędzy do komornika.

To jednak nie koniec. W następnym miesiącu Pani Ania otrzymała 900zł wynagrodzenia, bo reszta została, tak jak ona chciała, potrącona. Ale!!!! Zaczęły dziać się nagle bardzo dziwne rzeczy. Najpierw zniknęło 30zł za przelew komorniczy. Następnie na koncie widniała suma 0zł. Jak się okazało, ktoś się pomylił i zrobił dyspozycję przelewu do komornika, mimo wcześniej dostarczonych pism. Tłumaczono, że nastąpił błąd, że centrala próbuje odzyskać pieniądze od komornika. Nie zmieniało to jednak faktu, że drugi miesiąc Pani Anna została bez żadnych pieniędzy. Nie miała na życie, na leki dla syna, na opłaty. Z każdym dniem upadała coraz niżej.

Kiedy sprawą zajął się dziennikarz, bo Pani Anna poprosiła go o pomoc, pieniądze udało się w bardzo szybkim czasie odzyskać. Reklamacja została przyjęta i cała kwota znalazła się z powrotem na koncie klientki. Jeden błąd urzędników, a kobieta mogła popaść w niekończącą się lawinę długów. Oczywiście każdy może popełnić błąd, ale jeśli sprawa jest priorytetowa, powinno się nią zająć natychmiast, a nie zwlekać i tygodniami kazać czekać na decyzję, bo dla wielu taka decyzja, może kosztować zdrowie, a nawet i życie...

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy